Ludwik Narutowicz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ludwik Narutowicz

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Pon Lis 06, 2017 10:38 pm

Imię i Nazwisko

Ludwik Wilhelm Albert Narutowicz

Wiek

22 lat, 19 grudzień 1998

Orientacja

Panseksualista

Data i miejsce urodzenia

Polska, Lublin

Zawód/Zawody/Wykształcenie

Wykształcenie średnie


Rozgłos

Coś ktoś mógł słyszeć o gościu który pałęta się sam i odwiedza obozy dla handlu.

Stronnictwo

Zostawiam do oceny bo tak chyba trzema.

Wygląd

Jak na te czasy Ludwik jest w ogóle nie pospolitą osobą, przed pandemią nikt by się nie spodziewał ze taki "pedał" da radę przeżyć te wszystkie potworności sam, jednakże wygląd bywa mylący. Co tyczy się jego osobliwego wyglądu to na pewno jego budowa, która pomimo około czterech lat znoszenia trudów życia bez wygód, w ogóle nie przybrało na muskulaturze i wygląda tak samo jak Jesienią roku 2017. Twarz, tak jak ciało ma nieskalane żadnymi niedoskonałościami, ma bardzo gładką i przyjazną cerę, może dzięki temu że w tych czasach każdego stać na najdroższe kosmetyki. Jego podbródek jest mocno zarysowany, co kusi nie jedną kobietę. Ma duże sine usta, dolna warga jest lekko niesymetryczna z faktu przebytej w przeszłości choroby twarzy, nos jego jest garbaty prawie jak garb wielbłąda, a na końcu jest on ostro zakończony. Oczy Ludwika są koloru niebieskiego, a rzęsy długie i sprężyste. Włosy jego przechodziły już setki farbowań w wieku nastoletnim, na głowie miał już kilka kolorów, zaczynając od niebieskiego po żółte do zielonych, ostatecznie spoczął na czarnych gdyż w tym świecie nie może się zbytnio wyróżniać, zwłaszcza z faktu wykonywanego zawodu.



Charakter

Albert nie jest za bardzo przyjaznym człowiekiem, bynajmniej nie z faktu że jest jakimś złym gościem, po prostu jest typem samotnika, człowieka który największą przyjemność czerpie z przebywania samemu lub z osobami którym ufa i które lubi. Nie jest łatwo być polubionym przez Ludwika, bowiem jest on sceptycznie nastawiony do ludzi. Jednakże jest pewien sposób żeby ułatwić sobie tę drogę, trzeba podarować mu smaczną herbatę, którą wręcz uwielbia. Wbrew oczekiwaniom, nie jest smutasem i desperatem który myśli o śmierci. Jest wesoły ale ma całkiem inne poczucie humoru niż inni: potrafi obserwować z ukrycia grupkę ludzi i śmiać się do rozpuku gdy któryś z nich wejdzie w pułapkę nastawioną przez jego ziomków.
Wilhelm ma prosty system wartości, największą wagę przywiązuje do wierności i szczerości. Reszta rzeczy, jak osobiste pobudki go nie za bardzo interesują, wie że w tym świecie budzą się najgorsze demony, jednak i te zdarza się okiełznać. Nigdy nie wierzył przesadnie w boga, z agnostyka przemienił się w człowieka wierzącego w reinkarnację, był trochę z siebie dumny że jako jeden z nielicznych wierzył w prawdziwą wersję życia po śmierci.
Rzecz o jego fobiach jest niezwykle prosta, po prostu boi się pająków i utraty słuchu i wzroku naraz.

Biografia

Ludwik urodził się w roku 1999, jako syn księgowej i bezrobotnego ojca, był już trzecim dzieckiem tej pary i na pewno nie tym wyczekiwanym. Przez pierwsze lata swojego życia mały Ludwiczek był po prostu dzieckiem, biegał w rajstopach w spidermana i walczył na drewniane miecze z bratem. Dorastając trochę się zmienił, nie był już tym samym wesołym chłopcem, który śmiał się ze wszystkiego i ze wszystkimi, zamknął się w małym gronie przyjaciół z którymi spędzał cały czas. W między czasie kreował siebie na dojrzałego mężczyznę, chcąc uzupełnić swoje pewne braki, niedostrzegalne u jego męskich rówieśników. Po kilku kolejnych latach - pomimo porzucenia gry inteligenckiego chłopca - całkowicie się zmienił, interesował się kobiecymi sprawami i zadawał się z dziewczynami, nie był pewien kim jest jeszcze przez długi czas, aż do liceum.
Jego życie w liceum za bardzo się nie zmieniło, zaczął spędzać wiele czasu w internecie, poprzednio zdobywał przyjaciół przez osiem lat nauki, ale w nowej szkole, w nowym mieście już tak łatwo nie było. W sieci odnalazł masę internetowych przyjaciół z którymi się czasami umawiał i spotykał, w końcu też wypracował swoją świadomość seksualną. Nikt z jego nowych kolegów nie miał z tym problemu, gdyż byli tacy sami jak on.
Na PROM się nie wybrał, napisał maturę z przedmiotów humanistycznych bardzo dobrze i tyle go widziano w tej szkole, gdy kończył szkołę coś tam słyszał o problemach związanych z jakąś nową chorobą, ale wierzył że wszystko szybko się zakończy bo w końcu życie to nie żaden serial które tak uwielbiał. Do pracy pojechał do cioci z USA, mieszkającej w stanie Teksas.
Wyjechał wraz z uzyskaniem wyników z matury, gdy dotarł na miejsce dowiedział się że zaraza z Afryki dotarła do Europy i rozprzestrzeniła się w zastraszającym tempie, Ludwik chciał wrócić do swojej rodziny która została w Polsce, ale nie było to możliwe. Stany Zjednoczone przestały przyjmować samoloty lecące z Europy. Jak najszybciej ulokował się u swojej cioci i starał się skontaktować z rodziną, niestety bezskutecznie. Dobę później budząc się w południe - z powodu zarwanej nocy - usłyszał na zewnątrz krzyki i wrzaski. Uchylił lekko zasłonę i wyjrzał zza niej, zobaczył uciekających i goniących. Ci drudzy byli jacyś dziwni, byli szybsi niż uciekający i próbowali ich pogryźć. W drugiej chwili Ludwik dostrzegł leżącego sąsiada na trawniku i jego żonę pochyloną nad nim, jak się później okazało wyjadała jego wnętrzności, co spowodowało nagły zwrot niestrawionej żywności z kolacji. Gdy już nie było czego do zwracania, szybko odnalazł ciotkę i kazał jej zaryglować cały dom, wszystkie drzwi i okna i pomóc mu potem poprzesuwać meble. Pierwszy tydzień był spokojny, ale wyjedli już wszystko z lodówki i żeby nie umrzeć z głodu, trzeba było zaryzykować. Wilhelm z racji że był bardziej sprawny od starej ciotki, to musiał samemu pójść szabrować. Na początek wybrał najłatwiejszy cel, okoliczne domy, w których to lodówkach i szafkach znajdował nadal dobre jedzenie. Miesiąc im zleciał na życiu w ten sposób, w okolicy nie było już ani jedzenia, ani kanibali-szaleńców jak to nazywała ich społeczność domu nr. 1039. Trzeba było iść dalej.
Ludwik wziął samochód sąsiadów, żółtego Jeepa i zapakował do niego ostatki rzeczy i wraz z ciotką odjechał za miasto. Na jego obrzeżach aż roiło się od nieumarłych, ale noga na gazie i najwyższy bieg, wraz z masą pojazdu zrobiło swoje. Wkrótce z powodu depresji i złego samopoczucia zmarła jego ciocia, pozostawiając go samego w tułaczce, dla pewności spalił jej ciało i odjechał na południe ku Meksykowi, tam gdzie ciepło martwe ciało szybciej będzie gniło, zatrzymała go jednak horda nadchodząca z tamtej strony, przez co musiał się zawrócić.
Dalej swój los związał z grupą która tak jak on, uciekała przed hordą, nie było to żadne miłe doświadczenie. Była to grupa degeneratów i generalnie złych ludzi którzy w wypadku apokalipsy w końcu mogli się wyżyć, z powodu różnicy zdań i pewnej kradzieży karabinu snajperskiego, Wilhelm zmuszony był opuścić tę grupę i zaczął żyć samotnie, zawsze biorąc tyle ile potrzebował. Wraz z okresem kształtowania się stronnictw i jako takiego prawa w postapokaliptycznym Teksasie, Albert odkrył że dobrym sposobem na życie byłby obwoźny handel, tak jak kiedyś robili to kupcy w średniowieczu.

Umiejętności

-Wysoka wiedza historyczna.
-Wiedza geograficzna.
-Umiejętności malarskie i kamuflażu.
-Strzelanie z broni snajpierskiej.
-Strzelanie z pistoletu.
-Jazda samochodem.
-Jazda Wierzchem.
-Dobrze śpiewa.
-Zna trzy języki; Polski, Angielski i Francuski.
-Taktyk.
-Majsterkowanie.
-Targowanie.
-Ukrywanie się.

Ekwipunek

-Plecak.
-Płaszcz.
-Nóż Myśliwski.
-Karabin Snajperski.
-Pistolet z tłumikiem.
-Naboje.
-Trzy butelki wody.
-Prowiant na trzy dni.
-Rzeczy na handel: Jedzenie, drobiazgi, broń.
-Zioła i leki.
-Maska przeciw gazowa.
-Google.
-Szminka.
-Jeden Granat w wydrążonej Biblii.

Ciekawostki

-Każdego swojego kota nazywał Mr. Goebbels.
-Nauczył się strzelać dopiero po apokalipsie.
-Nadal jeździ w żółtym Jeepie sąsiadów cioci.
-Nie wie co się dzieje w Lublinie, ale spodziewa się że nie ma do kogo wracać.
-Jest pesymistą z nalotem realizmu.
-Uwielbia herbatę, za dobry napar może sporo dać.
-Pierwotnie nazywał się Ludwik Nagórny, zmienił nazwisko i dodał sobie imiona.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ludwik Narutowicz

Pisanie by Rita Valera on Wto Lis 07, 2017 8:40 pm

Moim zdaniem twoja postać pasuje do czerwonych lwów. Jeśli masz jakieś zastrzeżenia - pisz. Jeśli nie, to leci akcept.
avatar
Rita Valera
Admin

Liczba postów : 45
Join date : 05/11/2017

Zobacz profil autora http://rp-squadv2.forumieren.de

Powrót do góry Go down

Re: Ludwik Narutowicz

Pisanie by Aiden Monsoon on Wto Lis 07, 2017 9:20 pm

Cipcia wpływa do toxiców, bez odbioru.
avatar
Aiden Monsoon
Admin

Liczba postów : 18
Join date : 05/11/2017
Age : 19

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Ludwik Narutowicz

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach