Dzielnica Mieszkaniowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Rita Valera on Nie Lis 05, 2017 11:36 pm


Zniszczone i teoretycznie dawno opustoszałe blokowiska. W praktyce dalej można tutaj natrafić na osoby starające się przetrwać apokalipsę o własnych siłach. Niekoniecznie muszą być pozytywnie nastawieni do przypadkowych przechodniów czy zwiedzających. Oczywiście nie można także zapomnieć o niesławnych członkach Invisibles Squad, często przesiadujących całymi dniami na dachach ów budynków, oczekujących na idealny cel do ustrzelenia z broni dalekiego zasięgu, a następnie złupienia jeszcze świeżych zwłok.

- Pomysłodawcą lokacji był Lingard.


Ostatnio zmieniony przez Rita Valera dnia Sro Lis 08, 2017 11:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Rita Valera
Admin

Liczba postów : 45
Join date : 05/11/2017

Zobacz profil autora http://rp-squadv2.forumieren.de

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Sro Lis 08, 2017 10:20 pm

3 czerwca, 2022


Wychodząc z obozu Toxiców, Ludwik dostosował się już do warunków panujących w mieście. Ubrał się w swój strój wyjściowy, który miał go osłaniać i kamuflować, na swoją piękną buźkę założył maskę i google, które miały go chronić przed ewentualnymi wybuchającymi ścierwami.
Celem jego wypadu była prosta chęć odpoczęcia od jego przyjaciół z załogi i pobycie chwilę samemu. Już kilkanaście tygodni temu wypatrzył sobie idealne miejsce w dzielnicy mieszkalnej, gdzie mógłby siadać i mieć jak na talerzu okolicę, można było też wypatrzeć McDonalda przy którym znajdował się obóz Żółtków. Po półgodzinnym marszu uliczkami miasta, unikania światła i truposzy, a co najważniejsze Widm, w końcu dotarł do klatki schodowej która prowadziła na dach jego miejscówki.Wyjął z kolby swój pistolet i go odbezpieczył, wszedł i stąpał po schodach dość ostrożnie, nie chcąc zrobić żadnego zbytecznego hałasu. Kilka minut przezornego wchodzenia i dotarł do celu, na początku rozejrzał się po dachu i sąsiednich blokowiskach, nic nie było, albo nic nie widział. Ludwik wyszedł już nieco pewniej, rozejrzał się po dachu i wkrótce znalazł swoje śmieci pod którymi raczył się kamuflować, szybko stworzył sobie "wygodne" miejsce do ukrycia, ustawił karabin i zaczął patrzeć w przestrzeń przez lunetę snajperską.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sunshine on Sro Lis 08, 2017 11:00 pm

Spoczywając w spokoju na warcie siedząc w dzielnicy mieszkaniowej Sunny po prostu opierając się o ścianę podrzucała kawałkiem ostrego krzemienia w dłoni. Szybko do jej uszu dopłynął dźwięk kroków, odblokowywanej broni. Ktoś chciał dostać się do budynku, co spowodowało ciche, bezszelestne wycofanie się dziewczyny w bezpieczne miejsce, z którego i celnie będzie w stanie powalić potencjalnego przeciwnika z nóg i pozostać nie draśniętą. Szczęście w nieszczęściu okazał się to być Ludwik, znana twarz z toksików odpowiedzialna za handel, którą zawsze musi pilnować ze względu na wrodzony t a l e n t do pakowania się w szamrane towarzystwo i masę kłopotów. Chłopaczyna najwyraźniej nie zauważając Sunny minął ją kierując się na dach, co czarnowłosa wykorzystała i stawiając kroki w idealnym do jego rytmie praktycznie niesłyszalnie poruszała się po ruinie. Ta taktyka była dobra, ponieważ osoba, za którą podążała nie była świadoma kroków innego osobnika słysząc tylko swoje gruchowanie betonu, szkła i gówna pod nogami. April widząc, jak ten wygodnie rozstawia się na dachu miała aż chęci parsknąć ze śmiechu. Niby tak idealny snajper, tak się ukrywa a nie zauważył, że ma plecy? Najwyraźniej. Dzieciak musi się jeszcze wiele nauczyć, chociaż nie aż taki dzieciar, ponieważ tylko dwa lata młodszy od naszej snajperki. Wymierzając krzemień z procy milimetry od głowy Ludwika Sunshine wydała strzał ostrzegawczy jednocześnie głośno jak na nią wychodząc z kryjówki, ujawniając się.
- Musisz bardziej pilnować tyłów. Nie zauważyłeś mnie, a gdybym była bardziej rygorystycznym człowiekiem, najpewniej skończył byś z kulką chociażby w ramieniu, dodatkowo już zapewne bez snajpy.
Rzekła spokojnie, swoim wiecznie poważnym i zimnym tonem, przez który jednak przebijały się leeeciutkie promyki ciepła.
avatar
Sunshine
Mistrz Gry

Liczba postów : 19
Join date : 07/11/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Sro Lis 08, 2017 11:10 pm

Rzeczywiście, Ludwik mimo próby ostrożnego i jak najbardziej cichego wejścia na dach, nie zdołał usłyszeć Sunshine, kobiety co to uważała że żółtek jest jeszcze mlekożłopem, który to pakuje się w same kłopoty. Cóż nie potrzebował jej, ale zawsze mieć więcej, niż mniej.
Gdy tylko usadowił się na swoim miejscu i rozpoczął podglądanie dzielnicy, usłyszał świst nad swoją głową, podskoczył aż z zaskoczenia i szybko chwycił za leżący obok pistolet z tłumikiem, który wycelował z stronę z której nadleciał kamyk. Była to członkini Widm, zaprzyjaźnionego z Toksikami ugrupowania. Młody wywrócił tylko oczami i opuścił broń, po czym podniósł się na nogi, rozwalając swoje przykrycie. - Nie zauważyłem bo dziś mam wolne i moje zmysły też odpoczywają. - oznajmił. - Też masz szczęście, bo mogłem od razu wpakować Ci kulkę w serduszko. - w końcu kto to widział tak straszyć innych, w tych niepokojących czasach każdego szmeru należało się obawiać i oddanie strzału w stronę potencjalnego zagrożenia nie powinno budzić żadnego zdziwienia.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sunshine on Sro Lis 08, 2017 11:17 pm

- To, że nie strzelisz było oczywiste. Najpierw krótką chwilę przed strzałem upewniasz się, w co dokładnie wymierzasz. Nie jesteś aż tak lekkomyślny i nieuważny.
Skarciła go opierając wolną rękę o biodro po kryjomu palcami wyciągajac z woreczka kolejny krzemień. Coś czuła, że zaraz przyda się bardziej od łuku, którego wyjęcie łącznie z naciągnięciem strzały zajmowało jakąś dłuższą chwilę, niż zabawa z procą. Głośno wzdychając jeszcze rzuciła na niego krótkie, przyprawione zdeczka irytacją spojrzenie, by znów zacząć pierdolić bez sensu. Czasem otworzenie gęby do innych dawało jej poczucie komfortu, chociaż szybko mijające.
- Na twoim miejscu nie kręciłabym się tutaj sama. W chuj zombie przywiało do miasta. Wasz skład też ma z nimi nie lada problemy. Ogólnie zbliżają się huragany, wolałabym siedzieć na swoim i przygotowywać się w razie czego do obrony. W dodatku kurwy z wysypisk też odpierdalają, mają zamiar rzucić się na masowe kradzieże zapasów i leków. W sumie z tych powodów kręcę się tutaj z łukiem i procą. Tak tylko ostrzegam, bo właśnie słyszę coś kilka pięter niżej. Chyba dwa.
Stwierdziła obojętnie zdmuchując lecący jej na twarz kosmyk włosów.
avatar
Sunshine
Mistrz Gry

Liczba postów : 19
Join date : 07/11/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Sro Lis 08, 2017 11:28 pm

- Nie możesz być niczego pewna. To że przed naciśnięciem spustu zdążyłem zobaczyć twoją piękną mordkę, nie znaczy że zawsze mi się uda. - powiedział nieco weselszym tonem, po czym wsadził ręce w kieszenie płaszcza i się rozejrzał po najbliższej okolicy. Dopiero po chwili wpadł na pomysł żeby zdjąć maskę z twarzy, bo wcześniej jego głos mógł być nieco mniej wyraźny. - Teraz będzie lepiej. - powiedział do siebie po polsku.
- Nie wiem czy zauważyłaś, ale zawsze kręcę się sam. Co do kanibali, to nie są mi straszne, przed trzema miesiącami byłem drugi w Rankingu, a to o czymś świadczy. - wręcz niezauważalnie wypiął lekko pierś, poczuwając powód do dumy. - Śmieciarze też mogą nam naskoczyć, chociaż eksterminacji szczurów nie byłaby zła, śmiesznie by było ogladać gdyby tak skierować hordę na te ich wysypisko. - uśmiechnął się lekko, pokazując kilka swoich kiełków. - Nie mam zamiaru tutaj siedzieć, jutro jadę do Rekinów pohandlować, potem pewnie z Lwami ubiję jakiś interes i mam nadzieję spotkać kilku outsaiderów, może ich zwerbuje. Kto wie.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sunshine on Czw Lis 09, 2017 5:15 pm

Drugi w rankingu? Ciekawe jakim, bo ona na pewno o niczym takim nie słyszała. Chłopaczyna pewnie rzucił czymś wyssanym z palca by podbić swoje ego, ale cóż, wtrącać się nie będzie w czyjeś życie. Słowo eksterminacja przypomniało jej o jednej rzeczy, w której ma potajemnie brać współudział. Postanowiła chwilowo poruszyć ów temat.
- Słyszałeś o akcji z wiewiórami, które te chore babsko zbiera po lesie? Myślałam, że będziesz jej pomagał, skoro nie wynajęła mnie do ochrony. Jesteś chyba jedynym, kto w ich grupie potrafi korzystać poprawnie ze snajperki. Celnie.
Odparła beztrosko. A niech ma, czasem podbicie czyjegoś mniemania o sobie jest lepsze od zgnojenia go tylko, by przyglądać się reakcji.
- Co do lwów to nie jestem przekonana. Prowadzicie wręcz wojnę, ponieważ ograniczają wam prąd do minimum z powodu własnej zachcianki i kaprysu. Powinieneś uważać na swoją dupę. Dodatkowo w rybciach mają nowych, lekko podstępnych. Nie rozumiem dlaczego Shark bierze dosłownie każdego, kogo mu się podsunie pod nos. Wiesz, w każdej chwili możesz coś dać, a ja będę gdzieś w pobliżu. Często już Rita wciskała mi różne rzeczy w ręce, by pilnować waszych dup.
avatar
Sunshine
Mistrz Gry

Liczba postów : 19
Join date : 07/11/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Czw Lis 09, 2017 6:18 pm

Widząc jej minę wyrażającą niezrozumienie gdy tylko wspomniał o Rankingu, pośpieszył z wyjaśnieniem, chociaż myślał że wszyscy sobie zdają sprawę że te Szwedzkie lwiątko zabawia się w takie rzeczy. - Ranking, pewien czerwony robi zawody kto więcej zabije kanibali w miesiącu. - powiedział dość zwięźle, przysłuchując się ewentualnej odpowiedzi i chcąc wysłuchać nowego planu Rity.
- Pierwsze słyszę szczerze mówiąc, ale nie wiem czy to rozważne. Śmieciarze pewnie wezmą za to odwet. - oznajmił, pocierając rękę o rękę i ewentualnie dmuchając w nie, żeby je rozgrzać, przed wyjściem wiedział że czegoś zapomniał, niewątpliwie były to rękawiczki.
- Szczerze to nie potrzebnie Rita się mną przejmuję, może wyglądam jak chłopczyk i pedał z dawnych czasów, ale teraz nie ma ludzi słabych. - wzruszył ramionami.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sunshine on Czw Lis 09, 2017 8:55 pm

Oh, czyli o ten ranking chodziło. Coś o nim słyszała, ale nigdy jakoś głębiej nie wciągała się w ten temat. Jakoś nie kręciło jej bawienie się w takie rzeczy. Miała własny ranking, a raczej licznik, co podłapała od babska bez nogi.
- Macie jakieś nagrody za te rankingi? I kto był pierwszy w zeszłym czy tym, jeśli mogłabym wiedzieć?
Spytała decydując się na klepnięcie na zrujnowanych schodach, więc podczas rozmowy powoli usadowiła się na zimnym betonie. Zaintrygował ją dziwnie fakt, że chłopaczyna nie wiedział nic o akcji, o której huczały całe toksiki, skoro należał do ich dziwnej paczki. Cóż, może nie chcą go jakoś narażać i zamykają przy nim mordy, ewentualnie to jego ciągle nie ma na miejscu. Fakt pocieranych o siebie rąk zauważyła natychmiastowo, jak to miała w zwyczaju i postanowiła zrobić miły gest zdejmując swoją parę, niestety bez palców i rzucając w jego stronę. Za dużo życzliwości jak na jeden dzień. Zaraz będzie musiała wyładować się na jakimś chodzącym truchle.
- Ubieraj i nie marźnij, aż tak chłodno nie jest nawet mimo wysokości, na jakiej się znajdujemy. A z tego co zauważyłam, to nie tylko o ciebie się tak martwi. Często przepierdala zapasy leków przekupując szefa na potajemne ochrony podczas handli. Bywam przy tym w 90% przypadków, stąd wiem.
avatar
Sunshine
Mistrz Gry

Liczba postów : 19
Join date : 07/11/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Ludwik Narutowicz on Czw Lis 09, 2017 9:26 pm

- Tak, Perc odpala działkę amfy czy innego gówna z maków, to chyba opium było.
W ogóle śmieszna sprawa, kiedyś były wojny o to żeby móc sprzedawać ten narkotyk obywatelom.
- oznajmił i szybko przeszedł do drugiej części odpowiedzi. - W zeszłym już nie pamiętam, ale w tym był jakiś Duszek. Xero czy inne Zero, nie pamiętam jego imienia. - powiedział nonszalancko i w locie złapał rękawiczki Suny, podziękował jej skinieniem głowy i je sobie założył. Trochę mu było żal że tak wielu ludzi traktowało go jak dziecko, był silny i potrafił o siebie poradzić. Gdy członkini duszków opowiedziała mu o tym co wyczynia Rita, miał mocno mieszane uczucia.
- Aż tak w nas nie wierzy? - powiedział na głos, ale wewnątrz siebie był bardzo poruszony tym co ich przywódczyni im zapewniała, o ile mógł wierzyć kobiecie na przeciwko.
avatar
Ludwik Narutowicz

Liczba postów : 12
Join date : 06/11/2017
Age : 17
Skąd : Lublin

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sunshine on Wto Lis 14, 2017 12:41 am

- To wszystko nie brzmi według mnie jakoś kusząco, chyba, że ciągnie was do amfy i proszków. Bawcie się jak chcecie, wtedy nic do tego nie mam. A naszego kojarzę, zbiera dobre opinie gdzie tylko się pojawi.
Odparła zaczynając stukać palcami, a raczej paznokciami w beton. Najwyższy czas je obciąć, są już wystarczająco długie, by kogoś nimi zranić. A może je jednak naostrzy... Słysząc pytanie Ludwika dziewczyna westchnęła. Byli mocno nie świadomi tego, co robiło dla nich te szalone babsko.
- Bardziej chce was chronić zanim odejdzie. Z tego co słyszałam coś jej dolega, co tez widać, bo już gire straciła. Może ma syndrom przewrażliwionej mamuśki?
Spytała ironicznie.
avatar
Sunshine
Mistrz Gry

Liczba postów : 19
Join date : 07/11/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dzielnica Mieszkaniowa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach